Koronawirus i greckie wakacje, czyli jak bezpiecznie podróżować w czasach pandemii? INFORMACJE PRAKTYCZNE*

Kanoni Korfu

Po wielu odwołanych podróżach, przesunięciach lotów i ciągłej niepewności w końcu udało nam się wsiąść do samolotu i wyjechać na nasze upragnione zagraniczne wakacje. Koronawirus zafundował nam wiele zmian w porównaniu z dotychczasowym podróżowaniem, ale jak to wygląda od tej praktycznej strony? Jak powinniśmy się przygotować i czego spodziewać się podczas wyjazdu do Grecji? Zerknij — poniżej jest samo mięsko 🙂

Przed podróżą — nie zapomnij o PLF!

No to zacznijmy na poważnie i od konkretów, czyli formalności.

Każdy podróżny udający się do Grecji jest zobowiązany do wypełnienia specjalnego formularza Passenger Locator Form na stronie https://travel.gov.gr/#/ do 48 godzin przed podróżą lotniczą. W formularzu należy przedstawić adres pobytu w Grecji oraz plan pobytu na najbliższe 7 dni.

Na jego podstawie generowany jest mail zwrotny z kodem QR. Co ważne, nie przychodzi od razu, tylko ok. północy w przeddzień wyjazdu. Formularz należy wydrukować lub mieć go w telefonie w postaci zapisanego pliku. Jeśli podróżuje z nami dziecko, oboje rodziców może wpisać je do formularza. Za brak wypełnienia formularza greckie władze mają prawo ukarać nas grzywną w wysokości 500 euro.

Na lotnisku w Polsce

Lotnisko Chopina Warszawa
Lotnisko Chopina Warszawa

Przy wejściu na terminal lotniska każdej osobie jest sprawdzana temperatura. Pan stoi i strzela nam czytnikiem temperatury w czoło. W naszym przypadku nie spotkaliśmy się z kolejkami. Należy jednak to uwzględnić, gdyż ze względu na cały czas poszerzającą się siatkę lotów pasażerów przybywa, a w związku z tym czas oczekiwania na samo wejście może się wydłużyć. Wewnątrz należy mieć zakryte usta i nos. Pozostałe procedury pozostają bez zmian.

Na terenie terminalu nie działają place zabaw. Dla mnie totalnym kuriozum jak zwykle są kolejki do gate-ów. No niestety tu podróżni rzadko zachowują dystans… Na warszawskim lotnisku Chopina przed wejściem do samolotu nie weryfikowano czy posiadamy ze sobą PLF, wiem jednak, że nie jest to regułą.

Korona lot WizzAir

WizzAir Koronawirus

W samolocie w obie strony obłożenie oceniłabym jako luźne. W drogę powrotną nawet mogę pokusić się o ocenę, że miejsc zajętych było ok. 60%. Nasza skromna 3-osobowa rodzinka miała dla siebie dwa rzędy do dyspozycji, dzięki czemu kapelusze nie musiały gnieść się w schowkach 🙂

Po wejściu na pokład każdy pasażer dostaje 2️ szt. antybakteryjnych chusteczek, niestety my dostaliśmy je jedynie w drodze na Korfu.

Zdyscyplinowanie maseczkowe pasażerów jest raczej słabe… Stewardessy co prawda zwracają uwagę, niestety bezskutecznie i pod koniec lotu na Korfu ciężko było je dostrzec. W drodze powrotnej sytuacja prezentowała się o wiele lepiej.

Z kieszonek w fotelach zniknęły katalogi sprzedażowe. Serwis pokładowy i sprzedaż detaliczna jest prowadzona normalnie. Można płacić kartą i gotówką.

Muszę przyznać, że jedna ze zmian bardzo przypadła mi do gustu. Chodzi konkretnie o zasady przy opuszczaniu samolotu. Obsługa lotu informuje, że samolot należy opuszczać rząd, po rzędzie zaczynając od czoła, bądź końca samolotu w zależności ile wyjść jest otwartych. Dzięki temu nikt się nie pcha i powoli, w pełnej organizacji wszyscy wychodzą z samolotu. Powinno tak zostać na wieki❗

Na lotnisku w Grecji

Na terenie lotniska podobnie jak w Polsce zakrywanie ust i nosa jest obowiązkowe.

Po wylądowaniu przy wejściu do terminalu stoi osoba, która wzrokowo sprawdza QR kody na wydrukowanych formularzach. Na podstawie widniejących na nich numerów kieruje wybrane osoby na test. Testy są robione od razu na terminalu lotniska, a na wyniki należy czekać ok. 24 godzin. Informacja o wyniku testu przychodzi za pośrednictwem wiadomości SMS. Osoby skierowane na test mogą swobodnie poruszać się po wyspie. Nas na szczęście wątpliwa przyjemność wykonania testu ominęła.

Grecja Korfu Koronawirus
Międzynarodowe lotnisko na Korfu – stanowiska do wykonywania testów na COVID-19

Podczas powrotu procedury na lotnisku w Grecji nie różnią się znacząco z tymi obowiązującymi w Polsce, z tą różnicą, że przy wejściu na terminal lotniska nikt nie sprawdzał nam temperatury.

Podczas nadania bagażu, obsługa wręcza formularz lokalizacyjny, który każdy podróżny/ grupa osób podróżujących razem jest zobowiązana wypełnić i oddać obsłudze samolotu przed lądowaniem w Polsce. Formularze, są również rozdawane na pokładzie samolotu. Można je też samodzielnie wydrukować przed podróżą.

Greckie obostrzenia i sytuacja na Korfu

Pierwszym, co chciałabym zaznaczyć i co było bardzo zauważalne podczas naszego pobytu na wyspie to mała liczba turystów. Przeważającą grupę odwiedzających z zagranicy stanowią Polacy, których można spotkać w każdym zakątku wyspy.

Na wąskich uliczkach starego miasta Korfu po zmroku spacerują tłumy turystów i miejscowych. Maseczek niestety brak. W ciągu dnia nie ma absolutnie tłumów, ale jak mniemam, jest to spowodowane morderczą temperaturą powietrza. My jednak pomimo wszystko postaraliśmy się nią nie przejmować, a w przerwie na zwiedzanie udaliśmy się na kąpiel przy Starej Fortecy.

Grecja Porto Timoni Afionas
Porto Timoni

Na tych popularnych niedużych plażach jest raczej gęsto. Przykładowo na bardzo popularnym Porto Timoni pomimo sporej liczny plażowiczów można było zachować dystans 2 metrów.
Zachód słońca w Afionas w punkcie widokowym również cieszył się dość dużym zainteresowaniem, jednak jest to dość rozległa otwarta przestrzeń. Knajpka 7th Heaven to już kompletnie inna sytuacja. Pomimo tego, że jest ona otwarta, to zagęszczenie klientów było duże. Przy szklanym pomoście podczas zachodu słońca ustawiała się ciasna kolejka.

Sklepy i transport

Na Korfu maseczki w sklepach i zamkniętych obiektach są obowiązkowe. Analogicznie jak u nas, przy wejściu znajduje się informacja o limicie osób znajdujących się w danym obiekcie, jednak w praktyce nikt tego nie sprawdza. Niemniej nie zdarzyło się nam, aby w markecie były tłumy, a byliśmy ich częstymi gośćmi. Inaczej sytuacja wyglądała na starym mieście miasta Korfu, gdzie w małych sklepikach z pamiątkami tłoczyli się klienci.

Wypożyczalnia samochodów Korfu Grecja

Jako że naszym jedynym środkiem transportu po wyspie był samochód, nie korzystaliśmy z lokalnych środków komunikacji. W nich podobnie jak u nas należy mieć na sobie maseczkę.

Samodzielne tankowanie auta jest zabronione. Po poinformowaniu obsługi stacji benzynowej o planowanym zakupie on tankuje, a my udajemy się do budynku stacji, żeby zapłacić.

Tawerny, restauracje i bary

Restauracje są w większości otwarte. Spokojnie można przebierać w ofercie gastronomicznej. W tawernach i innych knajpkach w ciągu dnia jest raczej luźno, choć pod wieczór w niektórych miejscach robi się tłoczno. Kelnerzy obsługują w przyłbicach/maseczkach, jednak klienci nie mają obowiązku ich noszenia.

Mała dygresja. Niestety ceny żywności niemiło nas zaskoczyły, więc jeśli ktoś liczy na tanie wakacje w Grecji w czasach koronawirusa, to niestety muszę go rozczarować. Nie mam porówna, ponieważ wcześniej byliśmy jedynie w Atenach i to dobrych kilka lat temu, jednak po rozmowie ze znajomymi, którzy często podróżują na wyspy greckie, pokuszę się o stwierdzenie, że nie różnią się one diametralnie od tych sprzed pandemii. Tam po prostu z zasady nie jest tanio i warto być na to przygotowanym. Przykładowo w tawernie za 0,5 litra białego stołowego wina płaciliśmy 5-7 EUR. Obiad w postaci świeżej ryby z ziemniakami z wody i kapustą 35 EUR.

Hotele i miejsca noclegowe

Niektóre hotele w ogóle nie wystartowały. Baseny nie były wypełnione wodą, a wnętrza budynków krył mrok. W naszym hotelu w miejscowości Sidari obłożenie nie wynosiło 50%. Ogólnie rzecz biorąc, panuje spokój. Jako że podróżujemy z dzieckiem bak wieczornych imprez przy basenie i głośniej muzyki bardzo nam odpowiadał.

W naszym hotelu room service nie funkcjonował. Po wejściu do pokoju nikt z obsługi nie przychodził sprzątać, zmieniać ręczników etc. Biorąc pod uwagę panująca sytuację, byliśmy z tego bardzo zadowoleni. Dodatkowo nie działała również klimatyzacja, z czego nie do końca już się cieszyliśmy, ponieważ spanie przy otwartym oknie skutkowało zlatywaniem się do nas chmar komarów, które okazały się przekleństwem tego wyjazdu.


Podsumowując nasze greckie wakacje na Korfu w czasach koronawirusa z naszej perspektywy, nie było się czego obawiać. Zachowując środki ostrożności i dystans społeczny nie odczuwaliśmy większego zagrożenia, aniżeli w Polsce. Skutków pandemii natomiast nie były bardzo uciążliwe. Przenieśliśmy nasz standardowy sposób postępowania w kraju na wakacje i to wystarczało. Staraliśmy się ograniczyć do minimum kontakty z innymi osobami. Nie licząc lotnisk, lotów i wieczornego krótkiego spaceru po stolicy wyspy muszę przyznać, że się to udało. Jedliśmy w tawernach na świeżym powietrzu. Gdy robiło się gdzieś tłoczno, oddaliśmy się i postępowaliśmy podobnie jak w Polsce. Biorąc pod uwagę naszą samodzielną podróż autem, śmiało mogę stwierdzić, że w Grecji stykaliśmy się mniej z ludźmi niż ma to miejsce w naszym codziennym życiu. Grecy przyjmowali nas zawsze z uśmiechem i życzliwością oraz z płynem dezynfekującym na każdym kroku.

Lotnisko Korfu Grecja
Międzynarodowe lotnisko na Korfu

*informacje, które zamieszczam, dotyczą podróży do Grecji drogą lotniczą. W przypadku przekraczania granicy lądowej procedury mogą być inne. Wpis dotyczy podroży odbywającej się na przełomie lipca i sierpnia 2020 roku. Przed podróżą polecam zapoznać się z aktualnymi informacjami dotyczącymi obowiązujących regulacji.

Może Ci Się Spodobać

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *